17

sie

2009

Jestem partaczem…

…prawdziwy fachowiec nie zaczyna pracy w poniedziałek.
Zwłaszcza po urlopie, który nie wiadomo kiedy minął bo trwał zaledwie 3 tygodnie. Chorwacja jest piękna – prawie jak Krynica Morska :). Palmy, góry, wyspy, Adriatyk, 35 stopni w cieniu – wszystko w jednym miejscu. Wyjazd udany no i nawet nie sprowadziłem klęski deszczu nad ten słoneczny kraj. Ale nie o tym dzisiaj należy napisać. Należy napisać o tym, że Polska to smutny kraj.
Najlepiej widzi się to po powrocie z.. ‚Kądkolwiek’. Czemu na całym świecie (część zauważona z widzenia, część ze słyszenia) ludzie mogą się uśmiechać, życzyć sobie miłego dnia albo wesołego Hanuka a w polszy tzw nichuja.
Ja rozumiem, że mamy wpisane w rodowód: marudzenie, żałobę i pamięć (no dobra, jest jeszcze honor, duma i inne takie pierdółki – świetne dla kibiców piłki kopanej, którzy po meczach wyrywają bez powodu wszystko co nie jest zalane betonem). Rozumiem nawet, że przeszliśmy wiele jako naród no i musimy ponarzekać i powspominać.
Nie jestem jednak w stanie pojąć dlaczego pani kasjerka ma mnie w dupie – przecież nie jest w dziekanacie ani w zusie, czemu stara gruba baba w kolejce musi mnie trącać koszykiem i jeszcze smędzić coś pod nosem kiedy zrobię minę adekwatną do sytuacji? Czemu prawie nikt nie uśmiecha się idąc ulicą a wieczorem strach wyjść na nią?
Dlaczego zawsze to JA MUSZĘ mieć drobne kupując cokolwiek, po co wylewać olejną farbę na nowym deptaku i po jaką cholerę niszczyć rynny…
Nie wspominam już nawet o drobnostkach takich jak… radość z życia, o której Rodacy nasi kochani słyszeli chyba tylko czytają Pudelka albo inne gówniane serwisy w e-świecie.
Czemu tak jest do dupy w kraju tak pięknym jak Polska?
Prosta sprawa – jesteśmy beznadziejni, mamy beznadziejny rząd no i oczywiście należało by dodać polskim zwyczajem, że to Całe Zło przyszło z USA… jak wszystko inne złe cholerstwo.
Beznadziejność nasza zaczyna się w naszych prostych umysłach, w braku wykształcenia – polityka jest daleko później efektem złych wyborów. Dalej idzie już samo: bieda -> smutek -> większa beznadzieja -> głupsze wybory -> smutek. Rekurencja.

Zacznijmy od czegoś prostrzego! Myjmy się! Czemu ludzie śmierdzą? Czemu my nieśmierdzący nie zwracamy im uwagi?!
Krok drugi – zacznijmy się uśmiechać. Ot tak! Zwyczajnie. Bez powodu. Reszta uśmiechnie się automatycznie.

Art. 54.

1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

to tak na wszelki wypadek jakby ktoś miał pretensję :)

Podsumowując mój poniedziałkowy marny wysiłek umysłowy:
pierdol wszystko, zostań ninja! Złap gitarę i zacznij naprawiać świat muzyką! Olej politykę i postaraj się wykrzesać chociaż odrobinę szacunku do innych ludzi!

Fuck the violence! Let’s play rockandroll!

About Author

Jacek Ołowiak

Urodziłem się i jestem... na przekór wszystkim, na przekór światu. Hobbystycznie przez lat wiele wypracowałem w sobie dość ciętą ripostę, która niszczy głupie uśmiechy...

 

  • Rondi

    tak tak wszyscy zostańmy ninja…i powiem Ci Jacku ze masz duuuużo racji w tym wszystkim co piszesz, Polacy uważają, ze im nalezy się wszystko co w ich mniemaniu równa się z tym iż nie posiadają nic…albo że inni mają tego więcej…no i dlatego też pierdzelą uśmiechanie się i zyczliwość. A to ze ci których to razi nie zwracają na to uwagi? Cóż to też widocznie jest wpisane w polską mentalność, a być może ludzie po prostu boją się, że zwracając innym uwage dostaną w pysk…ot tak, bo odważyli się zwrócić uwagę, że ten drugi ktoś robi coś nie tak jak powinien.
    o taki mój wywód jak zawsze pokręcony:D

  • Aga

    Heh, Jacusiu… gruba baba w kolejce traca Cie koszykiem, bo stoisz przed nia… a baba na kasie ma Cie w dupie, bo ona musi pracowac, a Ty sobie radosnie robisz zakupy, a poza tym na 90% masz lepsza prace niz ona i dlatego juz tylko za to ona Cie nie lubi, chociaz Cie nie zna…
    A poza tym to popieram Cie w 100% :)))
    (ja tez chce byc ninja!)

  • Wicher

    aaaaaaaaaa ja jestem ninja!

  • jls

    No to se ponarzekałeś, jak na rodowitego Polaka przystało:>

    Pudelek jest spoko, możesz go czytać i Ty i ja i ona, ale wszyscy mamy wybór, co z tym dalej zrobimy. Możesz rano płakać, że wstałeś do roboty, a możesz stanąć z kubkiem kawy w ręku i uśmiechnąć się szeroko do kumpla przy biurku, bo przecież fajnie, że rankiem widzisz jego zaspaną gębę.

    Nawet klepiąc biedę możesz być pogodny. Nie byłam w Chorwacji, właściwie nie byłam w te wakacje nigdzie. Praca, deska do prasowania, tramwaje, gary. Uśmiecham się, bo wiem, że życie jest fajne. Bo tego chce. Miękka sierść mojego psa jest fajna, dzwoniący telefon jest fajny, to, że w portfelu mam bilet do kina jest fajne.

    A rodacy? Srać na nich. To oni mają problem, nie ja.

    Wybór. To wszystko.

  • Helen

    A do mnie sie dzisiaj pani w mięsnym uśmiechnęła. I pani przy kasie w tesco też:) I dodała nawet „miłego dnia”. Szok. Zaskoczyło mnie to – fakt. Ale raczej przyjemnie;) Tak więc pozytywne nastawienie, pozytywne nastawienie, pozytywne nastawienie (taka mantra) i do przodu!
    Ps: wiem,że odgrzewam stare kotlety ale nie ma tu postu nowszego od tego;P
    Pozdo;)

  • jarecki

    przyjedź do Kanady. tu nawet jak Ty wjedziesz w kogoś wózkiem to on(a) Cię przeprosi;)

  • tron

    I nie poradzisz nic bracie mój, gdy na tronie siedzi ch**!

  • napewnoniemietka

    wygrałeś życie, tą radą o myciu! :D

  • Dylu

    Zgafzam sie w stu procentach;) Szczegolnie z tym usmiechaniem. Powinnismy byc bardziej otwarci i wyluzowani. Dystans do siebie i swiata moze byc zajebistym lekiem na nasz narodowy marazm;)